Archiwum kategorii: Wyprawy motocyklowe

Bałkany 2017

Dzień 1 (26.05.2017)

Trasa +/-

Tego dnia skońcyzłem pracować troszkę wcześniej niż zazwyczaj. Około 15 zapakowałem KTMa i wyruszyłem po Majka. Zakopianka była mocno zakorkowana (żadna nowość). O 17 zameldowałem się u Niego pod domem. Szybka akcja i już przekroczyliśmy granicę Polsko-Słowacką. Musieliśmy gonić czas. Wujek i Dondi już na nas czekali w Czarnogórze – wyjechali dwa dni wcześniej. Dzięki temu, że była końcówka wiosny dosyć długo mogliśmy jechać w promieniach słońca. Zatrzymywaliśmy się jedynie na tankowanie. Gdy robiło się już ciemno, byliśmy na Węgrzech. Minąwszy Budapeszt zatrzymaliśmy się na napotkanym MOPsie około północy. Rozłożyliśmy śpiwory, i pod chmurką położyliśmy się spać na kilka godzinek.

Czytaj dalej Bałkany 2017

(Prawie) dookoła Bałtyku 2016

Dzień 1 (11.06.2016)

Trasa +/-
Przejechany dystans: 898 km
W siodle: 12 godzin

Wyprawa dookoła Bałtyku zawsze mi się marzyła. A, że nadarzyła się okazja by takie przedsięwzięcie zrealizować to długo nie myśląc wsiedliśmy na motocykle i pojechaliśmy przed siebie.
5 czerwca oświadczyłem się mojej Narzeczonej, a 11 (by odreagować :P)) ruszałem spod bloku w kierunku Skandynawi… Wszystko szybko się działo.
Miało być nas 5, lecz stało się co się stało (wymuszenie rowerzysty na drodze) i ostatecznie pojechaliśmy w 4 – WojtekB, Dondi, Zibi i ja.
Wujek Wojtek wyruszył kilka dni wcześniej – odwiedził Zibiego w Niemczech i przez Danie razem dotarli do Norwegii.
Z Dondim w sobotę (11.06) rano umówiliśmy się pod Lidlem na Pachońskiego i wyruszyliśmy w stronę Świnoujścia na prom do Ystad (Szwecja) – mieliśmy wypłynąć o 22:00.
Na wysokości Zawiercia coś mnie tknęło, by sprawdzić czy mam wszystkie dokumenty – okazało się, że zostawiłem dowód rejestracyjny w domu… Nie rozwodząc się długo, zdąrzyliśmy na prom :P

Czytaj dalej (Prawie) dookoła Bałtyku 2016

Wakacyjne Bieszczady 2016

Pomysł na wyjazd w Bieszczady powstał rok temu. Kiedy znaleźliśmy termin dogodny dla każdego z nas, pogoda pokrzyżowała nam plany, przez co kierunek wyjazdu został zmieniony o 180 stopni – Góry stołowe…
Tego roku miało być inaczej. Termin został z dużym wyprzedzeniem ustalony, nocleg zaklepaliśmy w Bieszczadzkiej Przystani Motocyklowej, a pogoda miała tym razem z nami współpracować…
Na tydzień przed wyjazdem prognoza była bardzo optymistyczna. Niestety do czasu. Z każdym dniem, weekend miał być coraz bardziej mokry i pochmurny. Mimo to podjęliśmy decyzję by odwiedzić Brać Motocyklową.
Czytaj dalej Wakacyjne Bieszczady 2016

Kraj jakiego nie znacie – czyli Rumunia 2015

Pomysł na ten wyjazd powstał w dosyć spontaniczny sposób. Zapytałem się Majka (masosz) czy jedziemy na początku lipca w kierunku Morza Czarnego – zgodził się i to wszystko.
Dokładny termin wyprawy ustaliliśmy pod koniec czerwca. Plan jest taki, że w sobotę (11.07) przyjeżdżam po Majka i jedziemy w kierunku krainy Drakuli… Bez planu, bez pomyślunku. Gdzie nas poniesie, tam będziemy. Ale jedno ale, docelowo unikamy autostrad i staramy się poruszać drogami najniższej kategorii jak i tymi zapomnianymi przez świat.
DL został dokładnie przeglądnięty przed wyjazdem – jedyne co mnie niepokoiło to łańcuch – wyglądał, jakby jego koniec był bliski, ale myślę sobie „damy radę” ;)

Czytaj dalej Kraj jakiego nie znacie – czyli Rumunia 2015